miniatura

,

Jako fan Ps3 za punkt honoru traktowałem kwestię zagrania w najnowszą produkcję spod dłuta Netherrealm a mianowicie Mortal Kombat. Tak się złożyło, że akurat w prezencie ów tytuł otrzymałem już w dniu premiery, a wrażeniami z pierwszych kilku godzin grania chciałbym podzielić się z wami mimo, że na temat nowej odsłony Mortal Kombat prawdopodobnie powiedziano już bardzo wiele. Cały wpis spróbuję jakoś sensownie podzielić by każdy mógł poczytać tę część, która go interesuje.FABUŁA

Długi obfity w cutscenki story mode, z którym przyjdzie zmierzyć się każdemu kto dostanie w łapki swoją kopię MK to tylko i „początek”- dlaczego? Ano dlatego, że sam story mode po pierwsze jest dość długi jak na mordobicia a po drugie serwuje ciekawą historię w trakcie której mają miejsce starcia uczestników smoczego turnieju. Motorem większości działań tych, którzy stają po „jasnej stronie mocy” jest Raiden, który dzięki swoim wizjom próbuje obierać właściwe drogi dla zawodników.  Tak więc pchani wskazówkami Raidena próbujemy zmienić przyszłość, której obraz zobaczył właśnie Raiden. Czy się udaje? Jak kończy się story mode? Tego nie powiem bo po co spoilować 🙂 Co do poziomu trudnościu hmm, ja grałem na „medium” i jako niedoświadczony mortalowiec miałem problemy z niektórymi walkami  zatem czapki z głów przed tymi, którzy są w stanie przejść story na najwyższym poziomie trudności 🙂

GRAFIKA

Graficznie tytuł prezentuje się tak, jak myślę wszyscy tego oczekiwali czyli świetnie. Modele postaci sprawiają wrażenie dopracowanych pod względem detali i animacji a jakby tego było mało wszelkiej maści strojów, lokacji, artworków i innych rzeczy do obejrzenia jest masa. Detale takie jak maksymalne dopracowanie modelu postaci (nawet po zmianie stroju) cieszą. Mnie jednak nie podoba się gęba Liu Kanga, który wygląda jak lekko spuchnięty Arnold Schwarzenegger xD Dosłownie nie mogę znieść jego wyglądu, że o głosie nie wspomnę. Żeby od razu pokazać o czym mówię umieściłem gościa po prawej.

Każda arena wygląda inaczej, na każdej z nich coś się dzieje w tle i nie ma mowy o jakimkolwiek kopiowaniu detali z innych map. Oczywiście pojawiają się mapy nawiązujące do poprzednich części mortala ale są one naturalnie budowane od początku i znacznie piękniejsze.

OPAWA DŹWIĘKOWA

Przy pierwszym kontakcie z dźwiękami w grze w uszy „rzuca się” to jak bardzo twórcy gry przykładali wagę do detali również w tym aspekcie. Dajmy na to kopiąc przeciwnika, który jest „metalowy” usłyszymy dźwięk uderzanego metalu w bardzo dobrej moim zdaniem jakości. Podczas walk słyszymy nie tylko jak krzyczą przeciwnicy ale również to co czasem dzieje się w tle. Pojawienie się ciarek na plecach powodują dźwięki jakie towarzyszom wykonywaniu X-RAYÓW, które są nie tylko ciekawą nowością ale także aspektem bez, którego ja nie wyobrażam sobie tej części Mortal Kombat. Generealnie rzecz biorąc wszystkie dźwięki jakie miałem okazję usłyszeć spełniały swoją rolę idealnie, żaden z nich „nie przeszkadzał” w graniu.

TRYBY GRY

Jak już wspomniałem story mode było tylko początkiem, sposobnością do nauczenia się od nowa jak działa mechanika walki (gdyż jest ona zupełnie inna niż np. w tekkenie). Gra oferuje jak na bijatykę masę różnorakich trybów gry które z całą pewnością szybko się nie znudzą. Od takich trybów jak znana wszystkim ladder i tag team ladder poprzez tryb Test your might (rozbijamy deski), Test your strike (to co poprzednio lecz inne rzeczy idą pod „młotek”, Test your sight (coś jak gra w 3 kubeczki gdzie pod jednym z nich „po przetasowaniu” musimy coś odnaleźć), oraz ciekawy test your luck. Test your luck jest trybem w którym przed stoczeniem walki odbywa się losowanie po losowaniu dzieją się różne rzeczy od usunięcia rąk postaci po odjęcie połowy życia już przed startem walki.

Grzechem byłoby nie wspomnieć o Challenge Tower. Każde z blisko 300 wyzwań, które na owej wieży czekają jest inne (spotkałem się nawet z walką, którą musiałem stoczyć do góry nogami, ciekawe co jeszcze na mnie czeka). Wieża oferuje zadania o różnym poziomie trudności od tych zupełnie łatwych po takie, które mogą niektórych doprowadzić do pasji szewskiej. Ja w tej chwili jestem na poziomie 100 a przechodzenie chellengy wcale nie idzie mi szybko jednak są one tak wciągające, że ciężko oderwać się od gry 😛

W kwestii trybów szkoda tyko, że twórcy gry nie pomyśleli o tym by dodać znaną z poprzednich części minigrę szachową.

WIĘCEJ O MULTI

Cóż w końcu również właściciele Ps3 doczekali się możliwości pogrania online w najnowszego mortala (choć nie bez perypetii).

Że się tak wyrażę, „począwszy od początku” nasza gra online zaczyna się na wybraniu avatarka, który w trybie king of the hill kiedy nie walczymy „stoi i ogląda” walkę innych.King of the hill to najfajniejszy (i jedyny zarazem poza zwykła walką tagteam i vs) tryb. Działa tak, ze w danym pokoju może jednocześnie przebywać kilka osób. Dwie osoby walczą a reszta patrzy i ocenia. Wygrany zostaje na macie i przyjmuje na klatę kolejnego z kolejki. Fajny tryb szczególnie jak sie ma obcykaną jakąś postać to można tak sobie kozaczyć będąc cały czas „królem”.

Co do poziomu trudności a raczej umiejętności przeciwników to jak w każdej grze online są lepsi i gorsi ale w mortalu „lepsi” szczególnie sie moim zdaniem odznaczają. Ja gram kitaną (^^) troszkę ja już ogarnąłem ale jak trafię do walki z kimś kto jest przed konsolą 8h dziennie i napiernicza w mortala to się grać odechciewa gdyż włąśnie tacy ludzie mają tak opanowane kombinację że jednym rozmyślnym kombo odbierają 40% życia 😀

Czy są lagi? Otóż z tego co zauważyłem lagi w dużym stopniu zależą od tego kto hostuje dany pokój lub walkę.  Jeśli widzę jakiekolwiek lagi w pokoju wychodzę z niego i zaraz znajduję sobie inny w którym już nie ma lagów, także serwery dają radę 😀

Generalnie online gra się fajnie ale chwilami trafia się na takich ludzi że szkoda w ogóle pada dotykać bo itak Cie rozwalą choćbyś nie wiem jak się spinał 😛

KTOŚ CHĘTNY NA RUNDKĘ W MORTALA DLA PS3?:D

CYCKI ?

Pełno w grze krwi, flaków krzyków i przemocy godnej następnej części piły, nie mogło jednak zabraknąć kobiet. Kobiety oczywiście są a ich „atrybuty” są że się tak wyrażę… niemałe 😀 Tylko po co? Dlaczego? Zastanawiam się skąd ta miłość twórców gier do takich baloonów? Przecież te postaci wyglądały by dobrze również z mniejszymi piersiami 🙂 Nie twierdzę, że nadmiar jest zły jednak zastanawia mnie to. No ale wracając do gry… Modele kobiet wyglądają fenomenalnie pod każdym względem więc i dziewczyny grające w MK (są takie?) nie będą się czuły pokrzywdzone i będą miały „czym” pograć  jeśli koniecznie zechcą grać kobietą:)

Dla tych co nie lubią grać ani obecnymi postaciami, ani kobietami jest Kratos, który moim zdaniem idealnie pasuje do idei mortala czyli jednego wielkiego mordobicia. Model Kratosa wygląda prześwietnie 🙂 Dlaczego o Kratosie piszę w kontekście kobiecych piersi? Ci co grali w GOW powinni się zorientować.

CO WIĘCEJ?

W grze ponad to o czym pisałem znajdziemy jeszcze takie samczki jak Krypta w której za zdobyte pieniądze możemy wykupić nowe stroje, fatality, funarty ścieżki dźwiękowe itp. Innym smaczkiem są „Kombat Kodes”, które umiejętnie wklepane przed walką rzucają odpowiednie modyfikatory na walczące postacie (jak w test your luck pozbawiają rąk, głowy czy robią inne dziwne rzeczy). (Dowiedziałem się, że takie kody znajdowały już zastosowanie w którejś z poprzednich części gry.)

Ostatnim już aspektem jaki chciałem poruszyć są Fatality. Są one swoistą wizytówką serii i chyba nie ma osoby która nie wiedziałaby na czym owo fatality polega. Jaka radość się w człowieku rodzi gdy uda się wykonać jakiegoś efektownego „fatala” mogą wiedzieć tylko Ci co kiedykolwiek grali w Mortal Kombat. W tej części Fatalit`ów jest masa i każdy z nich jest zupełnie inny i ich wygląd mimo swej brutalności ciszy skupieniem uwagi twórców na detalach, jak z resztą cała gra. Zbadanie wszystkich podczas walki pewnie zajmie również mi wiele czasu.

Jak oceniam grę? W związku z tym, że poprzednie mortale są mi obce gdyż Mortal jest grą wymagającą skilla a ja nigdy nie mogłem się przełamać i nauczyć ciosów powiadam wam: Ta część Mortal Kombat wciągnie również tych, co uważają, że bijatyki to rodzaj gier, który jest nie wart uwagi. Moja narzeczona patrząc dziś jak gram powiedziała: „I ten mortal naprawdę jest taką wciągającą grą? Dla mnie to jedna wielka bijatyka

Cóż ja uważam, że te słowa starczą za cały ten tekst 😀 Wierzcie mi nowy Mortal Kombat ryje beret! Ja zabieram się za „trening” zanim Sony zechce uruchomić PSN a was zachęcam do komentowania:)

* –  cały wpis jest moją własną opinią i nie nakazuję się nikomu z nim zgadzać, na wielu rzeczach dot. gry pewnie nie zdążyłem się poznać więc nie bijcie 😀

**- cały wpis był tworzony jakiś czas nie jest efektem jednego posiedzenia a przemyśleń przeplatanych z sesjami przed konsolą 🙂