, ,

Po 4 latach oczekiwania, po przejściu na milion i jeden sposobów doskonałej wg. mnie części pierwszej nastał czas Wiedźmina 2, nastał czas… zbierania grosza do grosza na nowy sprzęt.

Jak to udźwignąć?

Niestety pierwsza myśl, która nasuwa mi się po odpaleniu wiedźmina to jest właśnie ta o konieczności wymiany mojego już trochę leciwego sprzętu. Pentium 6700 (2×3,2GHz) z 4GB ramu (800MHz) i radeonem 4850, które to są czymś pomiędzy minimalnymi a rekomendowanymi wymaganiami,  wystarczają jedynie na zabawę w rozdzielczości 1280 na 720 pikseli przy detalach na low/medium. W tej kwestii REDengine niechlubnie pokonuje CryEngine 2 i 3. Mimo to, jakość grafiki jest po prostu świetna.

Monstrualny ogrom


Kolejną myślą, która mi się nasunęła po kilku chwilach spędzonych z grą to jej rozmach, który po części tłumaczy spore wymagania. Zamki i lokacje są ogromne, nawet Oblivion takich nie posiadał. Do tego nie ma wrażenia pustki, wszystko jest wyłuskane co do najdrobniejszych detali, ten świat jest pełny ludzi, stworzeń, przedmiotów, roślin. Do tego doskonała muzyka, teksty, mimo że w większości wulgarne to przezabawne i na prawdę sensowne, nie wypowiadane tylko po to by zapełnić czas i przedłużyć cud-scenkę. Jak na razie ta gra zrobiła na mnie większe wrażenie niż Oblivion swego czasu. Mam nadzieję, że to się nie zmieni do końca gry a nawet będzie jeszcze lepiej.

Aktualizacja


Przez kilka ostatnich dni prawie każdą wolną chwile poświęcałem na grę w Wiedźmina 2. Warto było bo gra jest wielka. Nie mogę napisać tutaj recenzji gdyż przeszedłem grę dopiero raz i tak na prawdę nie widziałem połowy tego co twórcy przygotowali (jeśli nie większej części).

Zalety


Podoba mi się w niej prawie wszystko. Świat gry jest wielki, podzielony na kilka większych map, po których poruszamy się bez większych loadingów (zwykle 1-3 sekundowych). Nie raz zdarzyło mi się zgubić w lokacjach, mimo że nie są one otwarte jak w Oblivionie czy Gothic’u 3 i bardziej przypominają labirynty to jednak są one ogromne. Każdy detal świata jest dopieszczony aż do granic możliwości.  Potwory są na prawdę obrzydliwe a walka z nimi sprawia wielką frajdę. Zadania są bardzo ciekawe i śmieszne (szczególnie z „urwanym filmem” Geralta czy trollami), fabuła jest dorosła (rzadkość w dzisiejszych produkcjach) i mocno rozbudowana, nie sposób poznać wszystkiego po jednym czy nawet dwóch ukończeniach. Do tego wszystkiego dochodzi świetny klimat gry, doskonała muzyka i wg. mnie jedna z najlepszych Polskich linii dialogowych w grach jakie kiedykolwiek powstały. No i zakończenie gry jasno mówi nam, że będzie kolejna część Wiedźmina, twórcy nie zostawili sobie otwartej furtki w fabule ale całą ogromną bramę (dosłownie i w przenośni).

Wady

Trzeba wspomnieć coś  nie coś o wadach. Pierwsza z nich to wymagania sprzętowe, niestety muszę powiedzieć o tym jeszcze raz ponieważ w grze zdarzają się wielkie bitwy czy potyczki z bossami w których FPSy lecą na łeb na szyję w dół. Gdy na ekranie pojawia się około stu walczących ze sobą żołnierzy to najszybsze 2 rdzeniowe procesory wymiękają, im więcej rdzeni tym lepiej a do tego porządna karta graficzna. Kolejna sprawa to dość mała liczba zadań pobocznych. W części pierwszej było ich wyraźnie więcej. Żałuję, że twórcy tak mocno ograniczyli zadania czysto wiedźmińskie, zabijanie dla trofeów jest teraz sprawą nie drugorzędną a trzeciorzędną (trofea zmieniły swoją rolę, teraz dają bonusy do statystyk). W całej grze mamy ich zaledwie kilka i stanowią one może nawet połowę wszystkich zadań pobocznych, po części rekompensują to zadania związane z głównym wątkiem, jest ich na prawdę dużo. W sumie to przez całą grę mamy kilka głównych wątków. Największa jednak wadą jest zakończenie Wiedźmina 2. Spodziewałem się czegoś większego, nie żeby ono było złe ale z każdą kolejną lokacją nastawiałem się na to, że będzie to coś super ekstra wystrzałowego (szczególnie po łamaniu klątwy… ale nie będę spojlerował), było ono po prostu dobre i w tym cały sęk, że to nic nadzwyczajnego.

Podsumowując


Gra jest na prawdę wielka, jej braki mam nadzieję uzupełnią darmowe DLC i patche optymalizujące kod (już jeden zapowiedziano). Polecam Wiedźmina 2 wszystkim znudzonym kolejnymi prostymi i dziecinnymi produkcjami BioWare (które ostatnio bardziej polega na swojej marce niż jakości swoich gier) czy czekającym na TESV Skyrim. Ja osobiście pewnie za kilka dni zacznę ją od nowa by poznać całą historię, a potem przejdę ją jeszcze kilka razy na nowym sprzęcie (jeśli kiedyś uzbieram na niego), gdyż gra na maksymalnych detalach wygląda na prawdę imponująco.  

ps. na „zajawkę” dodam kilka trailerów, dwa pierwsze są moim ulubionymi. 🙂

http://www.youtube.com/watch?v=-l6gDpZaq18

http://www.youtube.com/watch?v=LCL9mSp8Ooc