s7100

, , , ,

Postanowiłem napisać jeszcze swoiste dokończenie tego co zdążyłem rozkopać w poprzednim wpisie o kieszonsolkach- podobieństwa i różnice pomiędzy nową konsolo-mid’em JinXing Digital, a kontorlerem do Wii U firmy Nintendo. Co tak naprawdę mają ze sobą wspólnego i czy można je nazwać rywalami? Postaram się nieco bliżej przybliżyć te kwestie. 

Tablet tabletowi tabletem – nie równe są i tyle

Trudno porównywać konsolę przenośną do fragmentu konsoli statycznej, ale co tam. Nintendo ciągle troluje o super właściwościach swojego nowego kontrolera do swojej nowej konsoli i jak do tej pory trudno było znaleźć jakieś argumenty skrajne. Trudno odmówić nowemu podejściu Nuntendo do rynku gier i kultu grania, szczerego podziwu. Pomysł na uwolnienie gracza od ekranu telewizora wydaje się być kuszący. Nie wiedzieć jednak poco, firma wprowadza tak beznadziejnie głupie ograniczenia sprzętowe do tego kontrolera jak mono-dotyk. Bitch please- nawet głupie iphone’y mają multi-touch. Z pomocą w porównaniu przychodzi JXD S7100.

Ale o co chodzi

Gdy Nintendo przedstawiło na ostatnich targach E3 swój nowy pomysł na rynek graczy z zachodu, wszyscy mówili o tym jak to ta firma jest pomysłowa i w ogóle. Tym czasem, firma JinXing Digital postanowiła zgrać gigantowi na nosie wypuszczając konsolę przenośną, która niedosyć że ma podobny wygląd, to jeszcze podobne funkcje- niektóre lepsze inne słabsze.

Pierwsze spojrzenie może budzić zdziwienie, ale to najprawdziwsza prawda- designerzy z Nintendo tym razem się zbytnio nie popisali, choć trzeba przyznać że dwa analogi są lepsze od jednego.

ekran 7 cali = 17,8cm 6,2 cala = 15,7cm
rozdzielczość 800×480 (15:9) 854×480 (16:9)
analogi jeden dwa
D-pad jeden jeden
Bumpery brak 2 bumpery
Triggery brak 2 triggery
przyciski akcji przyciski playstation przyciski xbox360
mikrofon wejście mini jack 3.5mm wbudowany
wibratory brak
kamera z przodu i z tyłu z przodu
głośniki stereo stereo
łączność Wi-Fi Bluetooth, NFC (Near Field Communication)

Wygląd, forma i kształt bardzo podobne- aż się prosi aby wiercić i dłubać dalej, by znaleźć jakieś istotne różnice.

Pojedynek

  • Oba urządzenia deklarują możliwość połączenia z siecią i wygodne przeglądanie jej zasobów.
  • Mniej lub bardziej dotykowy ekran ma wspomagać nawigację w grach, w interfejsie i w przeglądarce internetowej.
  • Konsola JXD S7100, z Androidem 2.2 na pokładzie, dostarcza stos emulatorów i bazylion gier do wymaksowania. Z kolei kontroler Wii U ma być interfejsem do korzystania z sieci Nintendo Network, z której możliwe będzie pobieranie gier i aplikacji.
  • S7100 będący dobrej klasy co by nie powiedzieć MID’em, można spotkać na aukcjach i w sklepach internetowych za cenę 150 dolarów. Nowa konsola Nintendo, w w skład której ma wchodzić rewolucyjny dotykowo wciskany kontroler, prawdopodobnie będzie kosztować w okolicach 250-350 dolarów.

Przede wszystkim należy przypomnieć to o czym pisałem na początku i w poprzednim wpisie o kieszonsolkach. JXD S7100 jest urządzeniem które ma działać zawsze i wszędzie, ale nie należy się po nim spodziewać wszystkiego co najlepsze. Z kolei kontroler do konsoli Wii U ma być narzędziem do uprawiania gamingu w HD, ze wszystkmi profitami grania na kanapie przed telewizorem i przy stole bez telewizora. Ewentualny wybór pomiędzy tymi akcesoriami, należy więc rozpatrywać bardziej w sferze usług niż sprzętu.

S7100 w akcji

S7100 jest przeznaczone dla gadżeciarzy, lubiących Androida i gry. Aby odkryć pełnię możliwości tego urządzenia, trzeba dużo czasu spędzić na forach dyskusyjnych i na marketplace’ie, w celu znalezienia programów, łatek, które będą w stanie wykorzystać potencjał tego urządzenia.

prezentacja demo technologicznego wii u na targach CES 2012

Wii U przypadnie do gustu graczom konsolowym i nolife’om. To tylko narzędzie i tak należy na nie patrzeć. Teraz gdy Nintendo otwiera się na graczy europejskich i amerykańskich, może będą w stanie poprawnie zareklamować swój produkt, tak by sprawiał wrażenie faktyczngo dopełnienia tego, co moglibyśmy określić jako misterium grania (idealny kontroler, idealne sterowanie, idealny balans, i tak dalej).

Epilog

Przyznam się, że myślałem nad kupnem konsoli Wii U, gdy będzie już dostępna. Teraz jednak, gdy dowiedziałem się że w Korei produkuje się tabletowe-androido-mido potwory, stwierdziłem, że w zasadzie taki sprzęcik również jest niczego sobie, a perspektywa grania mobilnego na dużym ekranie i dostęp do internetu, jeszcze bardziej kierują mnie w stronę urządzenia za 150 dolarów.

A co wy myślicie? Które z tych urządzeń wolelibyście zabrać do domu?