, , ,

Nie jestem na to gotów– tak mówi 90% osób, które spróbowały zanurzyć się w mroczny świat wykreowany  przez Edmunda McMillena i Floriana Himsla w ich najnowszej grze. Duża część tych osób, będzie próbowała trzymać się z dala od otchlani- wolą cieszyć się błędnym poczuciem bezpieczeństwa. Oni jeszcze nie wiedzą, że prędzej czy później, otchłań upomni się o nich i będzie kusiła. Jeszcze tylko jedna rundka, jeszcze tylko 10 minut- i za każdym razem, zanurzamy się coraz głębiej. Tak działa The Binding of Isaac

Wspomnieni wyżej indie deweloperzy, mają na swoim koncie  między innymi grę Super Meat Boy- platformówkę, zręcznościówkę, w której głównym bohaterem był mięsny chłopiec, a głównym przeciwnikiem zły dr. płód… Nie bójcie się pierwszego wrażenia- tak, ta gra jest naprawdę oryginalna, ale to i tak nic w porównaniu z tym co ma do zaoferowania ich najnowszy twór.

Oczekiwania

Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłem, co McMillen chce nam zaprezentować we wrześniu tego roku, byłem co najmniej zdziwiony. Bynajmniej nie chodzi o formę kreskówkowego horroru- w mojej opinii, ręcznie rysowane postaci prezentują się znakomicie.

sklepik

Spodziewałem się – i pewnie nie tylko ja – że dostaniemy coś prostego, ale za to w pełni funkcjonalnego, z dobrym wyważeniem formy i treści, tak jak miało to miejsce w przygodach mięsnego chłopca. The Binding of Isaac nie nadaje się na olimpiadę gier zręcznościowych, ale za to potrafi dać sporo do myślenia, jeśli ktoś zdecyduje się spojrzeć na tę grę nie jako rozrywkę, a raczej naukę, lub też- przypomnienie.

monsters

Według wikipedii, jest to action rpg. Według game geeków lat 80’tych i 90’tych, jest to jawna zrzynka z The Legend of Zelda: a link to the past:

  • widok top-down;
  • przemieszczanie się w obrębie labiryntu pomieszczeń;
  • zbieranie przedmiotów ulepszających zdolności postaci, kluczy do otwierania drzwi i kasy do kupowania innych upgrade’ów;
  • triumfalne podniesienie zdobytego przedmiotu

Z jednej strony można to potraktować, jako pojechanie po łatwiźnie, ale z drugiej strony- czy korzystanie z dobrego wzorca, podczas gdy nikt tego nie robił od dłuższego czasu, jest złe?

zawistni ślepcy

Głównym bohaterem jest tytułowy Izaak, który podobnie jak ten biblijny, ma zostać złożony w ofierze. Świadomy swojego losu, próbuje znaleźć schronienie przed swoją matką, służebnicą Głosu, w najmroczniejszych czeluściach piwnicy. W podziemiach, Izzak musi bronić się przed potworami, demonami i mutantami różnego rodzaju. Początkowo jego jedyną bronią są rzewne zły. Z czasem jednak udaje mu się znaleźć magiczne, a czasem zwykłe przedmioty, które w znaczący sposób ułatwią podróż. Izaak próbuje iść głębiej i głębiej i dalej, by ostatecznie, w sercu otchłani, rozprawić się z ostatecznym źródłem wszystkich swoich lęków…

Reakcja

Swoim wyglądem, dźwiękiem i treścią, The Binding of Isaac buduje poczucie samotności i bezradności. Jednocześnie intensywność i forma nie pozwalają przejść obok tego tytułu obojętnie. Ta gra każe wręcz na siebie patrzeć, drwiąc sobie z naszego zadbanego i pielęgnowanego przez długi czas (2 girls 1 cup ? ), niewinnego umysłu.  Intensywność i szybkie tempo gwarantuje niemal całkowicie generowane środowisko gry.

jeźdźcy

Za każdym razem gdy wchodzisz w świat Izaaka nie wiesz dokładnie co cię czeka. Układ pomieszczeń, ilość i poziom przeciwników, wygląd pomieszczeń, kolejność bossów, a nawet pula przedmiotów zdobywanych w ciągu gry- wszystko to jest generowane w momencie rozpoczęcia rozgrywki. W ten sposób gracz nie uczy się przechodzenia leveli, tylko faktycznego „pokonywania” gry, na które składają się: pamięć mięśniowa, refleks, opanowanie, a przede wszystkim – odpowiednio podjęte decyzje. Specjalnie nie użyłem zwrotu „przejścia gry”.

siedmiu mini bossów grzechów głównych

Tak naprawdę, nie łatwo jest przejść tę grę w stu procentach. Sam przekonałem się o tym, gdy pierwszy raz doszedłem do ostatniego poziomu. Potem dowiedziałem się, że pierwsze przejście gry służy tylko otwarciu bramy do kolejnego, niższego poziomu. By tam jednak trafić, należy zacząć od parteru. Nie należy się jednak odrazu zniechęcać- jeśli jednak do tego dojdzie, radzę zapoznać się z serią filmów typu Let’s Play autorstwa Northernliona. Gość jest conajmniej ekspertem w tej grze. Jego kolekcja materiałów z Binding of Isaac liczy na dzień dzisiejszy 98 filmów o długości 30-45 minut każdy… creepy? YEA!

O_O’

Litość

The Binding of Isaac zdecydowanie należy zaliczyć do grona tych gier, które nie są skore do wybaczania i dawania drugiej szansy. Brutalnie nałożony, wysoki poziom trudności, znacząco podnosi próg wejścia do klubu zwycięzców. Żal z powodu kolejnej, entej przegranej nie łączy się jednak z frustracją z powodu niesprawiedliwości, bo tej zwyczajnie nie ma- wszystko poza graczem, działa tak jak powinno.

fanart The Binding of Isaac autorstwa @LeePfenninger