starcraft-ii-icon

, ,

W ubiegłym tygodniu nastąpił niemały wysyp informacji na temat mającej się ukazać drugiej części trylogii StarCraft 2- Heart of the Swarm. Powstający epizod tym razem skupia się na rasie Zergów i ich wewnętrznych konfliktach. Jak dla mnie to wszystko wygląda nader znajomo, zupełnie jakby to już kiedyś było

To, że kolejny epizod historii StarCrafta powstaje, nikogo nie zaskoczył. Również poziom wykonania nie wywołał poklasku- mając gotowy silnik, Blizz skupia się teraz bardziej na dodawaniu nowych efektów, nowych tekstów i sprawianiu wrażenia spójności fabuły. Udało się jednak zaciekawić fanów w sposób tolerowany tylko u tej firmy- nie podając nic i pozostawiając więcej pytań niż odpowiedzi. Jedno jednak wiadomo na pewno – będą odgrzewane kotlety.

Zasadnicze, rzetelne informacje na temat Serca Roju można przeczytać w zamieszczonym na oficjalnej stronie gry FAQ. Dowiadujemy się z niego, że gra zostanie opatrzona w 20 misji fabularnych( czyli o 9 mniej niż w przypadku Skrzydeł Wolności ), nowe jednostki, nowe umiejętności dla tych że, usprawnienia gameplay’u i że do gry będzie potrzebna poprzednia część trylogii– oczywiście, z tradycyjną, budzącą grozę, ceną ok 200 zyli za sztukę.

Co do fabuły, podobnie jak w przypadku Skrzydeł Wolności, kontynuowany zostaje motyw z opowiadaniem historii przy pomocy bohatera przewodniego, z którym poniekąd można się czasem utożsamić. Tym razem padło na Kerrigan, która nie wiedzieć czemu, po odzyskaniu ludzkiej postaci, ponownie staje do boju u boku dzieci Roju przeciwko innym, zbuntowanym miotom. Każdy kto dokładnie śledził fabułę pierwszej części StarCrafta, odkryje, że w rezultacie jest to pomysł który już wcześniej był eksploatowany. Konkretnie chodzi o kampanie Zergów w dodatku Brood War. Wtedy jednak Królowa Ostrzy kierowała się zwierzęcym instynktem nakierowanym nie tylko na nieposłuszne Zergi, ale również na inne sprawiające problemy rasy w sektorze Koprulu. Jakby powiedział deweloper – „Po czyjej stronie stanie Kerrigan? Co kieruje nią tym razem? Czy bycie przywódcą Zergów jest jej przeznaczeniem? O tym dowiecie się w kolejnej części…” itd. itp.

Z zaprezentowanego niedawno oficjalnego, pierwszego trailera, można wywnioskować, że są osoby którym nie podoba się obecność Kerrigan wśród żywych. Na pewno więc przyjdzie walczyć nie tylko z Zergami ale również Terranami. Zapewne i dla Protossów jakiś powód do walki z dawną królową ostrzy się znajdzie, jednak nie został on jeszcze dość sprecyzowany.

Blizzard, korzystając ze sprawdzonego sposobu na ciekawe prowadzenie gry,  postanowił utrzymać zasadniczy szkielet tej mechaniki, dając nie tylko silnie spersonalizowanych bohaterów, ale również możliwość podejmowania dalekosiężnych decyzji w czasie trwania gry, takich jak cechy specjalne jednostek, lub wybór kolejności misji. Funkcję doskonalenia jednostek spełnią mutacje genetyczne konkretnych gatunków Zergów, tak by miały np. ostrzejsze zęby, lub twardszą skórę.

Wracając jeszcze raz do motywu z głównym bohaterem- nadawanie elementów rpg’owych w grze tak rozbudowanej nie może nie wyjść na dobre, jednak nie można gdy już raz zadeklarujesz obecność emocji na dłoni i wrażenie obcowania z prawdziwymi emocjami, konieczne jest upewnienie się, czy postacie prawidłowo wyrażają te emocje.

Widzicie tę kamienną, niewzruszoną twarz? Jak dla mnie to nijak nie pokrywa się z tonem wypowiadanych słów.Poza tym, zauważyłem że wiele osób nie podoba się nowe uczesanie Kerrigan, przez które wygląda jak annanas. Istnieje szansa, że rozpuszczone włosy powrócą. W przypadku Wings of Liberty, Blizzard wielokrotnie dawał do zrozumienia że opinie graczy są dla nich bardzo cenne, a wręcz kluczowe w procesie powstawania gry.

Osobiście życzę tej grze i jej twórcom jak najlepiej. Dzięki dobroczynności Fefego, mogłem zagrać w Wings of Libery i wiem że to solidnie zrobiona robota. Mam nadzieję że również i tym razem Blizzard stanie na wysokości zadania. Na moje oko jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy, ale biorąc pod uwagę że data premiery nie została jeszcze opublikowana to zespół ma jakiś rok na wdrożenie usprawnień.

Bonus

Postanowiłem, że na dokładkę dołożę wam jeszcze komentarz Krzysztofa Gonciarza, potwierdzający to o czym mówię- to co dostaliśmy tym razem jest o wiele mniejsze od pierwszej zajawki kilka lat temu na temat StarCrafta 2.