dd

, , , ,

W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja nad wprowadzeniem cenzury internetu, większej niż kiedykolwiek dotąd. Blokada portali społecznościowych, serwisów streamujących video, udostępniających treści do pobrania? Obłęd, czy jedyne słuszne rozwiązanie?

Czym jest SOPA?

To skrót od nazwy projektu ustawy w Stanach Zjednoczonych – Stop Online Piracy Act. Ustawa pozwalałaby Departamentowi Sprawiedliwości i właścicielom praw autorskich na wnoszenie o nakaz sądowy przeciwko stronom internetowym oskarżonym o łamanie lub pozwalanie na łamanie praw autorskich.

Dokładniejsze wyjaśnienie znajdziesz tutaj.

Zwolennicy i przeciwnicy

Projekt ten zdążył już wzbudzić w świecie internetu wielką dyskusję. Z jednej strony producenci, z drugiej strony konsumenci i wydawcy.

za i przeciw

Trudno odmówić racji każdej ze stron.

Zwolennicy Przeciwnicy
poglądy
  • ustawa pozwoli na ochronę praw autorskich i powiązanego przemysłu, miejsc pracy i dochodów
  • jest konieczna, żeby egzekwować prawo autorskie, zwłaszcza przeciwko zagranicznym stronom internetowym
  • ustawa narusza pierwszą poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
  • jest cenzurą Internetu, uszkodzi Internet oraz zagrozi donosicielom i ogólnie wolności słowa
popierający
  • Politycy
  • Motion Picture Association of America, Recording Industry Association of America, Macmillan Publishers, Viacom, i inne firmy powiązane z telewizją, filmem i muzyką
  • firmy opierające się na znakach towarowych takie jak Nike, L’Oréal i Acushnet Company
  • Google, Facebook, Youtube, Twitter, LinkedIn, Brookings Institution, Fundacja Wikimedia, RIOT Games, Mojang AB, Nvidia, GOG, WordPress
  • organizacje praw człowieka takie jak Reporterzy bez Granic, Electronic Frontier Foundation, ACLU i Human Rights Watch

Do momentu kiedy motywy działania są szczere, pozbawione chciwości, to obie strony konfliktu mają słuszność. Zwykliśmy jednak upatrywać w ludziach silne oddziaływanie pierwiastka zła i stąd właśnie większość ludzi woli walczyć o wolność już teraz, opowiadając się przeciwko SOPA.

Oczywiście, mówimy tu na razie o sprawie Stanów Zjednoczonych, ale wprowadzenie SOPA może odbić się również na nas, korzystających z serwisów i serwerów zza oceanu. Niewykluczone jednak, że coś takiego może dotknąć również naszą sieć.

opinia developerów z Frostbyte

O co chodzi z PIPA ?

PIPA to skrót od Protect IP Act, oznaczający projekt ustawy, dające dodatkowe narzędzia blokowania „podejrzanych” stron internetowych, zwłaszcza stron zarejestrowanych poza Stanami Zjednoczonym. Protect IP oznacza, że:

  • właściciele praw autorskich będą mogli wysyłać zgłoszenia do operatorów płatności np. PayPala, MasterCarda albo Visy, aby zablokowali konta podejrzanego o przestępstwo,
  • będą też mogli wezwać wyszukiwarkę, np. Google do zablokowania linków do podejrzanej strony,
  • jeśli zaś strona znajduje się poza granicami USA, właściciele będą mogli uzyskać nakaz sądowy zablokowania dostępu do strony przez dostawców Internetu w USA.

Blokada oznacza wykluczenie z wyników wyszukania, uniemożliwienie otwarcia stron dla stałych odwiedzających, a w konsekwencji śmierć serwisu.

kotki?

Chcą wiedzieć więcej, czytaj wiadomości pojawiające się na stronie keep the web open, na której zawarto wywiady, oceny analityków, alternatywne projekty ochrony praw autorskich i jeszcze pare innych rzeczy.

16 stycznia pakiet prawny utracił poparcie prezydenta, a tym samym plan ocenzurowania sieci został zniszczony, a przynajmniej opóźniony. Obrońcy praw autorskich, producenci filmowi i muzyczni nie zamierzają na tym poprzestać i będą szukać nowych sposobów na realizację postanowień SOPA.