google-refresh-icon

,

Jak donosi Wall Street Journal wyszukiwarkowy gigant zamierza w ciągu najbliższych miesięcy wprowadzić istotną zmianę w sposobie wyświetlania wyników wyszukiwania. Główne założenia zmiany to naprawa wad dzisiejszej technologii oraz utrzymanie dominującej pozycji na rynku. Czy oznacza to odrzucenie dotychczasowej teorii SEO?

Co się zmieni?

Dotychczas Google po zapytaniu wypluwa możliwie najbardziej trafne odnośniki do stron potencjalnie zawierających rozwiązanie zapytania, można też posilić się o wpisanie w Google równania matematycznego a wyszukiwarka zgrabnie przeliczy bo umie,do liczenia i tak każdy kto potrzebuje używa Wolfram/Alpha.

Za jakiś czas Google będzie wypluwało nie tylko listę wyników ale też na samej górze wyszukiwania wyświetli możliwie najbardziej trafną odpowiedź na zapytanieco oznacza, że właściwie będzie próbowało „rozumieć” o co pytamy ( Siri? ) i wewnątrz zaindeksowanych stron wyszukiwać odpowiedzi.

Już niedługo tak mogą wyglądać wyniki wyszukiwania Google.

Zmiana ta będzie największą od kilku lat w strukturze Google bowiem nie tylko stanie się bardziej użyteczna ale może w sposób znaczący zmniejszyć ruch „do wewnątrz” stron opierających się na Google. Przez ostatnie dwa lata Google zbierało bazę danych do tego mechanizmu a Amit Singhal, top executive search Google, powiedział w niedawnym wywiadzie, że wyszukiwarka będzie dzięki niemu lepiej dopasowywać zapytania z bazy danych zawierającej setki milionów osób, miejsc i rzeczy do tego, czego szuka uzytkownik.

Dotychczasowe mechanizmy behawioralne wsparte o semantyczne wyszukiwanie może pomóc skojarzyć różne słowa ze sobą np nazwy firm z ich założycielami. (Dwa lata zbierali i nic nikomu nie powiedzieli 😀 tylko im tak wolno:P)

Przy założeniu, że nowy system działałby bez problemowo przy każdym zapytaniu, oznaczałoby to na zmniejszenie roli linków zewnętrznych. Skoro wyszukiwarka jest w stanie dostarczyć wymagane informacje, to po co szukać dalej? Cóż, tak czy siak nowe informacje muszą być skądś pobierane przez Google, a więc stosowanie zasad SEO przy tworzeniu stron i treści na nich zawartych będą miały jeszcze większą rolę niż do tej pory. Zacznie się rywalizacja o dostawę informacji dla wyszukiwarki.

A jeśli czegoś nie ma w bazie?

Jeśli jednak odpowiedź na jakieś zapytanie nie będzie jeszcze istniała w bazie Google to zostanie wykorzystany obecny system opierający się na słowach kluczowych i „wymieszany” z mechanizmem wyszukiwania semantycznego w celu trafniejszej oceny wartość informacji zawartych na stronach internetowych.