Ouya

, , , ,

W dzisiejszych czasach na rynku konsol stacjonarnych niepodzielnie królują trzej wielcy gracze- Microsoft ze swoim XboX’em 360, Sony z PlayStation 3 i Nintendo z Wii. Ich budowa, a także systemy są zamknięte, jeśli ktoś chce tworzyć gry na jedną z nich musi wcześniej zapłacić za odpowiedni DevKit, do tego dochodzą dość wysokie opłaty od sprzedaży (zwykle około 30%). Niektórym bardzo mocno nie spodobała się specyfika rynku i postanowili ją zmienić. Tak powstał projekt Ouya.

Idea

Twórcom nowej konsoli przyświeca cel, by każdy mógł tworzyć i każdy mógł grać na niej za darmo. Niestety nie zostało uściślone jak zarabiać mają twórcy gier (może model mikro płatności) jednak, trzeba przyznać- brzmi zachęcająco.

OUYA promo

Koszt Ouya to zaledwie 99$ czyli w przeliczeniu na rodowitą walutę plus vat wychodzi od 300 do 400 zł i jest to jedyny wydatek jaki ponosi gracz czy też twórca. Jak na konsolę to bardzo atrakcyjna cena:

  • za nowe Wii trzeba zapłacić od 500zł,
  • X360 to przynajmniej 700zł
  • a PS3 to wydatek około 850zł.

Do tego spora cena gier ( średnio 100-200zł i 249zł za gry od EA ) i różnego rodzaju opłaty jak choćby za możliwość gry po przez sieć (Xbox360). Na tle starszych braci, Ouya wygrywa cenowo już na starcie.

Czy z finansujesz mój projekt?

Aby jednak zakończyć i wdrożyć projekt do produkcji, twórcy potrzebują 950tyś $. Dlatego postanowili zareklamować się na kickstarter.com W ciągu 13 dni uzbierali już ponad 5,3 mln $ a do końca zbiórki pozostało jeszcze 17 dni! BRAWO!

Wykres przyrostu kwoty przeznaczonej na projekt OUYA

A oto jak zbierano kasę…

Sukces?

Po sumie i czasie w jakim ją zebrano widać wielkie zainteresowanie projektem. Z pewnością znajdą się chętni na nią. W końcu największa zaletą konsoli (jak i ciekawostką w tym świecie) jest system Android w wersji 4.0 do tego wydajna platforma Tegra 3, 1GB ram’u i 8GB rom’u, po jednym porcie USB2, HDMI a także WiFi 802.11 b/g/n i BT4. Konsola ma wspierać gry już napisane na system od Google, jednocześnie ma być w pełni otwarta, podatna na modyfikacje co nie występuje u konkurencji. Z pewnością wokół niej powstanie liczna grupa moderów i pasjonatów. Trzeba też dodać, że będzie to pierwsza tego typu konsola oparta na architekturze ARM!

A oto chip Tegra 3

Nigdy wcześniej nikt nie próbował umieścić jej w konsolach domowych ze względu na zbyt małą moc obliczeniową. Dziś jednak ARM jest wiodącą architekturą w świecie mobilnym i coraz śmielej wkracza na nowe rynki opanowane przez PowerPC i x86.

Czy porażka?

W momencie wydania konsoli (czyli zapewne za kilka miesięcy) nie będzie ona najmocniejsza. Tegra 3 w świecie mobilny może i jest wydajna jednak z obecnymi konsolami (X360, PS3 czy już niedługo Wii U) nie jest w stanie konkurować. Do tego trzeba dodać nadchodzące wielkimi krokami „NextGen’y”. PS4 i X720 (XboX8 ?) będą wielokrotnie wydajniejsze od obecnych konsol. Wielcy wydawcy i twórcy silników graficznych już teraz narzekają na słabą moc obliczeniową dzisiejszych konsol i z niecierpliwością czekają na kolejne wydajne rdzenie CPU, szybsze GPU czy minimum 8GB ramu (CryTek, Square Enix, Epic Games, Digital Illusions itd.).

Unreal Engine 4 jest dla next genów, dzisiejsze konsole przy nim wymiękają!

Kolejna sprawa to gry. Obecnie na Androida nie ma zbyt wielu poważnych, rozbudowanych tytułów. Żaden nie może się równać z wielkimi RPGami pokroju serii TES (Oblivion, Skyrim), Mass Effect, najnowszymi Final Fantasy, grami FPP jak Halo, Killzone, Gears Of War czy TPP jak Max Payne, GTA 4 itd.

Tylko ciekawostka a może nowa nisza…

Jednak jest światełko w tunelu. Konsole następnej generacji z pewnością będą z początku drogie. Sony i M$ mają tendencję do wydawania swoich nowiutkich potężnych next genów po cenach ponad 500$ a to przynajmniej 5 razy więcej niż OUYA na starcie. Nie każdy ma pieniądze by kupić tak drogi sprzęt a potem do niego gry po 50-60$. Wyjątkiem jest Nintendo, które tworzy słabszy i tańszy sprzęt ale stara się uzupełnić braki mocy wydając proste gry dla tzw. niedzielnych graczy.

OUYA demo

Mało stresujące, dostępne dla wszystkich w wieku od 3 do 103 lat, które mają bawić a nie przykuwać skomplikowaną fabułą, mnogością wątków i olśniewającą grafiką. I właśnie w ten segment celuje OUYA i dzięki minimalizacji kosztów może odnieść sukces i zabrać część dochodów Nintendo. Z pewnością też stworzy ona pewien rynek, na którym będą mogli zaistnieć mniejsi twórcy gier czy silników graficznych nie posiadający dziesiątek czy setek milionów dolarów. Z pewnością też pojawi się masa gier typu Free2Play.

Podsumowując

OUYA może zaistnieć na rynku i zdobyć liczne grono fanów. Moderzy i pasjonaci z pewnością wprowadzą sporo ciekawych rozwiązań, które przedłużą znacznie żywotność konsoli. Może z czasem następca OUYA przerodzi się w realną alternatywę dla dzisiejszej wielkiej trójki. Osobiście jestem bardzo ciekaw co z całego tego projektu wyniknie i byłbym skłonny wydać te 300 czy 400 złotych na taką konsolkę.