agip-icon

, , , ,

Mogłoby się wydawać, że szkolenia w zakresie tworzenia gier to tylko fantastyka i nie należy liczyć na to, że jakakolwiek instytucja, kiedykolwiek podejdzie do tego tematu na poważnie. Tymczasem – jesteśmy świadkiem czegoś z goła innego, a Digital Frontier to jednak nie wszystko.

To tu to tam można przeczytać, że ciężkie czasy nastały w branży gier. O ile sprzedaż dalej się trzyma, w takiej tradycyjnej czy innej cyfrowej wersji, o tyle samo serce tego rodzaju przemysłu cierpi z powodu głodu. Konkretnie rozchodzi się o brak rąk i głów do pracy. Ciężko jest znaleźć specjalistów do pracy przy grach.

Trzy powody dlaczego mamy kryzys w branży gier

Powodem tego zjawiska jest duża hermetyzacja tego przemysłu. Osoby które tam pracują nie żywią chęci do dzielenia się ze światem swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami – nie chcą, nie mają czasu lub najzwyczajniej im się to nie opłaca. To oczywiste- komu będzie się chciało wykładać o tworzeniu gier za marne 3.000 tysiące guldenów, skoro pracując w zawodzie może zarobić 30.000 .

Kolejna sprawa to zaklęty krąg braku doświadczenia. Warunkiem kluczowym w przyjęciu kogoś nowego jest wiedza i doświadczenie, które można nabyć tylko procując w tego typu firmach. Oznacza to że ‚świeżaki’ mają bardzo ciężko, a wręcz pod górę, jeśli chodzi o możliwość pracy w studiach tworzących gry.

Wreszcie plan biznesowy firmy, który zakłada zrobienie wszystkiego jak najszybciej jak najmniejszym kosztem (logiczne). Nikt nie ma czasu na to aby marnować czas na naukę zawodu każdego jednego petenta. Słowo marnować, oznacza brak pewności i liczenie na łut szczęścia, że praktykant po pierwsze- załapie co się do niego mówi i co się od niego wymaga, a po drugie- że nie odejdzie za trzy miesiące do konkurencji.

Rebelia

Sytuacja w branży gier jest niestety już tak kiepska, że działania które mogą narazić jej tytuł elitarności mogą się okazać jedyne słuszne. Za uzupełnienie zapotrzebowań rynku postanowiła wziąć się niedawno organizacja Digital Frontier, zrzeszająca pracowników, dziennikarzy i menagerów z branży gier.

Tegoroczna edycja Digital Frontier już trwa, a możliwość na zapisanie się na drugą edycję tego kursu będzie dopiero za rok. Tymczasem tuż obok, bo również w Warszawie, pojawia się nowa organizacja oferująca coś podobnego. Kolejną tego typu akcją mają być warsztaty organizowane przez AGIP.

AGIP to skrót od Akademia Gier i Postprodukcji. Akademia, czyli działalność regularna, systematyczna. Gier- czyli rozrywki elektronicznej pod postacią gier desktopowych i przeglądarkowych, tych prostych i mniej prostych. Postprodukcji- czyli tego co stanowi całą otoczkę wokół tworzenia gier: tworzenie wizerunku, szukanie grupy docelowej i takie tam.

akademia gier

Akademia Gier

Organizatorzy podają wiele korzyści które daje uczestnictwo w ich warsztatach. Prezentacja odbędzie się w sobotę 27 października w warszawskim kinie Atlantic.

Wnioski

Jak łatwo się domyśleć, problem ze znalezieniem specjalistów dziedzinowych, oznacza że cena usług tych którzy są cały czas rośnie. Idąc dalej tym tropem, możemy założyć, że usługi tych specjalistów będą coraz bardziej cenione, nawet bez adekwatnego wzrostu efektywności pracy. The point is- jeśli interesujesz się tworzeniem gier, jeśli pociąga Cię gamedev, a niekoniecznie jesteś orłem i liczysz na czyjąś pomoc i wsparcie, powinieneś wziąć na poważnie udział w tego typu szkoleniu.

Na zakończenie

Oczywiście, niczego nie możemy być pewni i o tym czy tworzenie szkoleń dla każdego chętnego da pozytywny skutek przekonamy się dopiero po ich zakończeniu. Moim zdaniem jednak, uczestnictwo w takich zajęciach i warsztatach nie przyniesie strat, a może dać tylko korzyści.