gam-icon

, , ,

Kilka głośniejszych akcji i oto doczekaliśmy się odzewu od ludzi ogarniających temat indie game dev’u. Niedawno ruszyła platforma przypominająca do złudzenia KickStarter, z tą jedną różnicą, że jest dedykowana pod twórców i fanów gier. Witamy w świecie otwartych zbiórek pieniężnych, gdzie każda złotówka ma znaczenie.

Już od lutego, w światku mini twórców growych, krążyły plotki i ploteczki o tym jakoby miała powstać platforma internetowa Gambitious, która wyrwie branżę indie game devu z okowów ciemności.

gambitious-horizontal600px

let’s  begin

 Mniej więcej w połowie zeszłego miesiąca, pojawiła się strona z zapowiedzią prezentacji i otwarcia takowej platformy na E3. Wszystko potoczyło się zgodnie z planem i oto już jest!

Zgodnie z tym co możemy przeczytać na stronie serwisu, jest to pierwsza platforma opierająca się o zasadę Crowd Funding’u, dedykowana specjalnie pod przemysł growy. Spokojnie- nie chodzi tu o promowanie molochów o ugruntowanej pozycji na rynku. Wręcz odwrotnie- celem jest promocja tych którzy dopiero zaczynają lub nie posiadają odpowiednio silnych pleców by bez problemów wbić się na rynek.

Jak zawsze- wszystko rozchodzi się o pieniądze i nie jest to żadną tajemnicą. Magicznym trickiem jest natomiast to, jak zebrać i jak zarządzać pieniędzmi potrzebnymi na dokończenie projektu. Podobnie jak KickStarter, Gambitious obiera się o zasadę Crowd Funding, czyli publicznych zbiórek pieniężnych. Co to oznacza w praktyce? Aby to zrozumieć, prześledźmy przykładowy scenariusz:

  1. Twórca gry zgłasza pomysł: chce zrobić grę… potrzebuję do tego X tysięcy dolarów
  2. Każdy może uiścić dowolną kwotę, wpłacając środki na dedykowane konto
  3. Wyższe kwoty dają większy ‚prestiż’ – kopia gry gratis, obecność w credits’ach, darmowy artbook, użyczenie głosu jednej z postaci i tak dalej
  4. Twórca nie potrzebuje kontaktować się z żadnym wydawcą, który chciałby mieć kontrolę nad kierunkiem prac („gry przygodowe są słabe, zróbmy z tego FPS’a”)

Po wszystkie szczegóły odnośnie tego jak to wszystko działa możecie przeczytać na tej stronie. Jeśli chodzi o przykłady- sprawdź Tink.

przykład – Tink

W świetle Polskiego prawa, coś takiego jest całkowicie nielegalne. Nie można dokonywać zbiórki publicznej bez zarejestrowania takiego ‚eventu’ w odpowiednim urzędzie, uiszczeniu kwoty kaucji a później odprowadzeniu podatku od dochodu – ble – ale spokojnie-  urząd skarbowy w federacji USA interesuje się tylko podatkami osób zarządzających platformą i organizacji zbierających kasę.