,

W czasie trwającego MineCon’a w Las Vegas, twórca Minecrafta ogłosił zakończenie prac nad pełnoprawną, finalną wersją realese… która i tak będzie się dalej rozrastać, zmieniać i dostosowywać. Tym którzy od roku lub dłużej przemierzają jaskinie w poszukiwaniu diamentów na usta ciśnie się jedno zasadnicze pytanie- co z tego ? 

Wielu narzeka, że Minecraft jest tym dla pecetowców, czym Angry Birds dla posiadaczy ipadów- niepotrzebny zapychacz czasu. W przeciwieństwie jednak do gry w rzucaniu ptakami, Minecraft oferuje możliwości kreowania światów według swojej woli. Główną dewizą przyświecającą tej grze jest aby pozbyć się wszelkich ograniczeń i dać się ponieść fantazji. Z czasem, również część haterów przeszła na klockową stronę, budując tory kolejowe, wieże eifla czy też  30 metrowego trollface’a. Wszyscy jednak którzy dali się ponieść magii budowania, zgodnie przyznają, że ta gra ma jedną poważną wadę- strasznie wciąga.

Stety, lub niestety- ze względu na pocucie przywiązania do Minecrafta, populacja fanów systematycznie rosła, dając powody twórcy, do ciągłego ulepszania, udostępniania nowych patchy i dodając nowe możliwości budowy. W ten sposób, dzięki samym pre-orderom, Notch stał się milionerem, a dzięki Minecraftowi jego nazwisko zostanie wyryte złotymi zgłoskami w księdze historii elektronicznej rozrywki.

Podsumowując- co znajdziemy w wersji 1.0 ?

Oficjalna wersja Minecrafta teoretycznie jest grą którą można skończyć. Ze względu na istniejące w świecie gry możliwe do wykonywania zadania rodem z gier !!!!RPG!!!! , można próbować ukończyć wszystkie z nich, stoczyć walkę z ostatnim bosem i tym samym stwierdzić że obaliło się minecrafta. Taki scenariusz dotyczy jednak tylko tych, którym nie zależy na budowaniu lochów, domków, miast, statków, samolotów, rzeźb i innych rzeczy. Ci którzy najbardziej cenią w Minecrafcie właśnie aspekt kreowania, również nie powinni się zawieźć. Wprawdzie ta aktualizacja nic specjalnego nie wnosi, jak na przykład nowe surowce (no, poza tymi z Kresu…), ale wszystko jest już przygotowane pod to aby było to możliwe.

Poszukiwacze przygód będą mogli eksplorować nowy świat. Kres, bo to o nim mowa, został wprowadzony już w wersji beta 1.9, jednak jest ubogi w rodzaje bloków, więc można przypuszczać, że czekając na wszelkie nowości, należy patrzeć w stronę kresu.

Co dalej?

Właściwie to – cokolwiek. Minecraft stał się marką którą na dobrą sprawę, można już dowolnie obrabiać. Jakiś czas temu wyszła wersja MC na Sony Ericsson Play. W przyszłym roku planowana jest premiera MC na konsolę MicroSoftu. Na rynku od dłuższego czasu można znaleźć odzież i wszelkiej maści gadżety biurowe z klockowym motywem, czy to koszulka z Creeperem, czy po prostu plastikowy kwadratowy kilof. Słowem- wiele firm już zarobiło, lub wciąż zarabia na tym co reprezentuje Minecraft.

Jeszcze raz- co z tego że Mincecraft miał swoją oficlajną premierę w wersji realese?

Raczej żadną, ale jeśli koniecznie wgryźć się w ten temat, to można przypuszczać, że ci z pośród game developerów, którzy stali na rozdrożu w wyborze stylistyki, będą teraz na pixelozę rodem z lat 80’tych, mając przed oczami przykład tytułu który odniósł wielki sukces.