,

Nie ma chyba osoby, która by nie wiedziała kim jest Batman, lub przynajmniej jakie są jego cechy charakterystyczne. Z tym że jeśli chodzi o to drugie, to można spotkać się z różnymi wersjami. Dlaczego? No właśnie- o tym teraz opowiem, o wpływie czasu na wizerunek Człowieka Nietoperza.
Pierwszy komiks z przygodami Batmana, ukazał się w maju 1939 roku na łamach Detective Comics (DC). Szybko zyskał rzesze wiernych fanów, którzy przekazywali historie Człowieka Nietoperza swoim rówieśnikom, a potem również następnym pokoleniom- obrońca sprawiedliwych, pogromca łotrów, poskromiciel psychopatów wszelkiej maści, opiekun „Miasta Szaleńców”. Po ponad 70 latach od powstania, Batman cieszy się niegasnącą popularnością. Bohater dzieciństwa setek tysięcy fanów na całym świecie, ulubiona postać komiksowa dla kolejnych kilkudziesięciu milionów, a nawet ogłoszona najlepszą postacią wszech czasów ( według magazynu SFX ).

Historia w skrócie

Historia jego życia, podobnie jak wielu innych bohaterów komiksowych studia DC, jest gorzka i czasem trudna do zniesienia. Brutalnie przerwane dzieciństwo przez śmierć rodziców, zmusiło Bruce’a do szybkiego dojrzewania i nauczenia się odpowiedzialności. Dzięki zakorzenionym w pamięci naukom i odpowiedniej ich interpretacji wszedł na poziom niezależności i samorealizacji dość sprawnie i szybko. Zasadą, która pozwoliła Bruce’owi zachować spokój było niezachwiane poczucie sprawiedliwości z czego wynika również przyczyna i cel przyszłych działań. Nie zważając na przeciwności, został super bohaterem, nie mając super zdolności, udowadniając w ten sposób, że każdy zwykły człowiek, odpowiednio zmotywowany i zdeterminowany w dążeniu do celu, może stać się obrońcą sprawiedliwości lub po prostu, osiągnąć wszystko to co zamierzy.
W ten sposób w miarę prosto i szybko można podsumować osobę człowieka nietoperza, jednak są pewne aspekty życia tej postaci, które sprawiają, że w celu lepszego jej zrozumienia, trzeba przystopować na dłuższą chwilę, przyjrzeć się jej i porównać fakty. Co można dostrzec przez taką analizę? – coś co najmniej niepokojącego.

Something’s wrong

Siedem dekad trwania w pamięci to niestety nie tylko piękne wspomnienia. Zdarzały się wpadki, pomyłki, przekłamania, a nawet całkowite odejście od formy i treści, od przekazu. Były horrory, były też komedie, chciałoby się powiedzieć- parodie. Było półżartem, półserio, były nowele, były remake’i. Za każdym razem, gdy ktoś inny brał historię Bruce’a Wayne’a na tapetę, ten ktoś zawsze dodawał coś od siebie, by było wiadome kto to tym razem opowiada. Tak to trwało przez lata. Dzisiaj można już śmiało i bez wątpliwości stwierdzić, że wszystkie te wariacja, pchały osobę Batmana w kierunku zmian kulturowych. Stwierdzono, że aby Batman przetrwał, musi dostosować się do gustów nowych czytelników i widzów. To z kolei całkowicie zaprzecza idei Boba Kane’a, który tworząc Mrocznego Rycerza, uczynił go takim jakim ludzie nie musieli go lubić, wręcz przeciwnie- mógł wzbudzać strach i robił to, był mroczny, brutalny i bezwzględny, a przy tym bronił słabszych, bronił pokrzywdzonych. To co możemy obserwować obecnie, to niszczenie dobrego imienia legendy, jej uproszczenie i złagodnienie.

Najlepiej widać to na przykładzie animowanych seriali telewizyjnych i zmian w nich zachodzących od początku lat 90-tych do czasów współczesnych.

Batman: The Animated Series

Serial z lat 1992-1995 w moim przekonaniu był ostatnim dobrym przykładem na to jakim Batman powinienem być i jak należy go przedstawiać. Zauważcie- cały czas, osoba Mrocznego Rycerza jest skryta w cieniu, zachowuje milczenie, jednym dźwiękiem jest muzyka która jednocześnie pełni rolę zastępczą dla wszystkich innych efektów dźwiękowych. Jednak już za czasów trwania tej serii można było dostrzec zmiany szykowane przez producentów. Późniejsze sezony, próby kontynuacji serii: Batman i Robin oraz Nowe przygody Batmana, charakteryzowały się prostszą kreską i bardzo spłyconą fabułą.

Batman Beyond intro
Tags: Batman Beyond intro

Batman Beyond

Następna w kolejności seria o Batmanie, produkowana w latach 1999-2001, tym razem opowiadająca historię następcy Bruce’a Wayne’a, którego w końcu dopadła starość. Miała to być odskocznia dla rozrzedzonej końcówki poprzedniej serii. Wszystkie poprzednie przygody miałby być opowiedziane przy pomocy nowych postaci, ‚następców’, a wszystko to w futurystycznym ale tak samo skorumpowanym i pełnym od szaleńców Gotham. Kreska została uproszczona, ale za to tematyka poruszana w serialu, wskazują na przeznaczenie dla wyższej grupy wiekowej niż dotychczas. Ciekawy pomysł, ale w rezultacie- tak samo jak w przypadku swojego poprzednika, Batman Beyond uległ rozrzedzeniu, nie wiadomo kiedy ani jak się skończył, po prostu znikł w odmętach powtórek telewizji kablowych.

Justice League

Odskocznia– po latach zmagań w pojedynkę, w wyniku niespodziewanych zdarzeń (inwazja obcych), najwięksi bohaterowie Ziemi łączą swe siły i powołują do życia Ligę Sprawiedliwych (2001-2004)- organizację której celem jest obrona ludzkości. Od tego czasu Batman nie działa już sam i rzadko bywa w Gotham, a gdy już tam jest to nie wiadomo czym się zajmuje. Najwidoczniej  stwierdzono, że prowadzenie bohatera samego jest zbyt nudne, monotonne. W zastępstwie za indywidualne podejście z opisem profilu psychologicznego, dostajemy coś na wzór specjalnych, wyjątkowych przygód, fantastycznych zjawisk i niezmierzonych przestrzeni pomiędzy przestrzeniami… Czy osadzanie ‚mieszczucha’ w tych klimatach było słuszne? Kto na tym zyskał?

Justice League: Unlimited

Kolejny skok w bok, czyli Liga Sprawiedliwych bez granic (2004-2006).  Bohaterem tej serii nie jest już osoba, tylko Liga sama w sobie. Ponad 50 super bohaterów strzeże prawa i porządku. Niby jest coś takiego jak rada członków założycieli do której oczywiście Batman należy, ale nie ma już mowy o jakimś bardziej osobistym podejście do tematu. Batman ginie w tłumie po prostu. Muzyka z

The Batman

W między czasie powstaje nowa seria THE BATMAN (skoro to nazwa własna, to po co ‚the’ oO). Tym razem, nie jest to ani tłumaczenie zdarzeń z przeszłości, ani inny czas. To porostu alternatywna wizja rzeczywistości, w której kreski rysujące kształt postaci, tworzą kształty karykaturalne i uwypuklające cechy charakterystyczne postaci (np. małe nogi + duży tors = siła ). Mrok nocy zostaje zastąpioną odcieniem czerwieni, na której wszystko wyraźnie widać, żeby nie było że Batman znika w cieniu.  Zastosowana muzyka to tylko dodatek, osadzony po to, by był- i tyle.

Batman: The Brave And The Bold

Hmm… To już nie batman, to zwykły gacek. Kolejna alternatywna rzeczywistość, kolejne uproszczania. Prosta kreska, w kółko te same efekty dźwiękowe- rozrzedzenie na starcie.
Był czas powagi, potem zabawy, potem znów powagi i znowu, były filmy i seriale, może będą też i musikale.
Za każdym razem gdy wspomina się imię Batmana, coś zostaje nieodwracalnie utracone, a w konsekwencji zapomniane. Lekceważenie tej kwestii, brak kontroli i weryfikacji z wzorcem-brak uszanowania pracy z przeszłości, powoduje degradację. Każdy kto nie miał wcześniej styczności z Batmanem, będzie opierał swoje przyszłe osądy na doświadczeniach z tych nowych ekranizacji i komiksów- wtedy to ten przekaz staje się prawdą. Co w takim razie ze starymi, pierwszymi szkicami i pierwszym scenariuszem? Przestaje być prawdziwy? – a może nigdy nim nie był. W ten sposób dochodzi do powstania sytuacji w której różni ludzie, mając różne doświadczenia, mając więcej lub mniej wiedzy, twierdzą że znają prawdę o Batmanie. Nie ma od tego odwrotu.