gd-icon

, ,

Kilka dni temu w internecie powstał kolejny gwar apropo nowej ‚niezależnej’ konsoli. Na kickstarterze pojawiła się kolejna konsola, mało różniąca się od osławionej Ouya’i. Co nam po tym ? 

Chwila narzekania

Kiedyś dawno dawno temu pisałem o nie mainstreamowych konsolach, opartych na różnych systemach i modelach biznesowych. Pisałem o tym ze świadomością, że mało kogo może zainteresować ten temat z powodu dużej specyfiki, będącej wysokim progiem wejścia. Wiedziałem również że mało kto doceni wielkość i poziom szczegółowości tego zagadnienia. Po prostu- przy pewnej wielkości zjawiska, przestajemy ogarniać wszystkie jego aspekty i albo będziemy skupiać się na pewnych szczegółach, albo tylko na ocenie ogólnej.  Mając to na uwadze, tym bardziej zaciekawiło i poniekąd zirytowało podejście, jaką ludzie przykładają do ostatnich wieści z frontu nowych platform gaming’owych.

Można to tłumaczyć brakiem świeżego mięsa- prym wśród konsol w dalszym ciągu wiodą te produkowane przez Sony i Microsoft, oraz Nintendo- i w zasadzie nie można mówić o kimś jeszcze. Czy to jednak wystarczający powód, na krótkowzroczność i zawierzanie przyszłości gier elektronicznych, komuś o kim nic nie wiemy i nie wiadomo skąd przybył, albo jakie w ogóle posiada doświadczenie w temacie produkcji i zarządzania czymś takim jak platforma gier.

Tak, zarządzanie – wyprodukowanie sprzętu, nie zależnie jak dobry by nie był i jakie cuda by nie oferował, nie wystarczy, jeśli nie będzie miał zagwarantowanego wsparcia u dystrybutorów czy innych deweloperów.

Co to jest GameStick ?

W założeniu chodzi o kawałek plastiku, który po podłączeniu do telewizora, uruchomi park cały park rozrywki wypełniony grami z Google Play’a , gotowymi do pobrania i obadania. Gamestick obiecuje super duper niezapomniane doznania, które jakimś dziwnym sposobem, żadne z obecnych urządzeń oferujących elektroniczną rozrywkę, nie było w stanie zapewnić Ci do dzisiaj.

konsola GameStick OUYA
procesor dwurdzeniowy Amlogic 8726-MX 1.5GHz czterordzeniowy Tegra 3 1.5GHz
układ graficzny Mali 400 (popularny układ znany ze spartfornów) Nvidia ULP GeForce
RAM 1GB DDR3 1GB
FLASH 8GB 8GB
WiFi 802.11 b/g/n 802.11 b/g/n
Bluetooth LE 4.0 LE 4.0
USB 0 1
HDMI 1 1
Ethernet port 0 1
System Android Jelly Bean (4.1) Android Ice Cream Sandwich (4.0)
Kontroler 2 analogi, d-pad, select, start, synchro, 4 przyciski akcji 2 analogi , d-pad, touchpad, 4 przyciski akcji
Cena 79$ (konsola + jeden kontroler) 119$ (konsola + jeden kontroler)

Wystarczyło że cyrk zawitał na Kickstarter, a już było wiadome że nie da się tego odwołać. Kilka godzin wystarczyło, by zebrać gwarantowane 100.000 dolarów, potrzebnych do realizacji projektu. Teraz zbierają już tylko na reklamę i premie.

GameStick_Prawdziwa_ponoc_6017514

Wszyscy wiemy że tak naprawdę chodzi tu o super duper cenę 79$, która zdaje sie być jedyną konkurencyjną cechą tego produktu, o czym w kolejnym mini rozdziale tej krótkiej historii o nożu wbitym w serce game geek’a.

Dlaczego to aż takie słabe

  1. To cały czas to samo – dostateczny układ graficzny z Androidem i dedykowanym interfejsem. Mam na myśli to, że poziom różnorodności wciąż jest ten sam.
    • a) Androida wszyscy już znamy – znamy wszystkie jego zalety i wszystkie słabości. Wiemy co lubi i czego nie znosi, w skrócie – wiemy czego się spodziewać.
    • b) Telefon umie więcej – nikt nie mówił że inwestowanie w hardware będzie proste, a przy dzisiejszym tempie rozwoju = tempie starzenia się sprzętu, trudno mówić o jakiejkolwiek konkurencji w dziedzinie wieloletniej działalności.
  2. Już za późno na takie zabawki – podobne lub nawet takie same opcje już oferują niektóre smart-tv, a za kilka lat będzie to standard (niedługo ludzie zaczną się dziwić, dlaczego ich telewizory nie reagują jak się ich dotyka). OK- możemy powiedzieć, że GameStick jest przykładem na to czym jest faza przejściowa- to w jakiś sposób neutralizuje truciznę marktingowego kiczu, aczkolwiek posmak i cierpkość w ustach zostają.
    • a) Toshiba Places – tylko patrzeć jak na tym hiper cyber mega markecie zaczną pączkować gry sterowane nowoczesnymi pilotami wyposarzonymi w żyroskopy i dedykowane przyciski, lub przy pomocy telefonu z bluetouth’em.
    • b) Samsung Smart Tv Apps – tutaj podobnie jak wyżej
  3. Nic czego byśmy wcześniej nie widzieli – konkurencja robiła już coś takiego, lepiej lub gorzej, ale robiła:
    • a) te same gry co na innych konsolach – te konsole które korzystają z androida, będą również korzystały z Google Play’a, na którym można znaleźć tytuły dostęne już na innych urządzeniach.
    • b) takie samo sterowanie, bardzo podobny interfejs – ten sam pakiet gier/developerów/środowiska, oznacza, że nie należy spodziewać się jakiejkolwiek rewolucji w temacie sterowania. Nie należy się również spodziewać nowych mechanik z tym związanych ( więcej przycisków, elementy mechaniczne/sprężynowe ? );
  4. Takie coś, już jest dostępne – nie od dzisiaj możesz zaopatrzeć się w sprzęt o podobnych parametrach i możliwościach, a który wciąż pozostawia Ci większe pole manewru w użytkowaniu
    • MK808, czyli komputer wielkości pendrive’a z zainstalowanym Androidem. Co powiesz na to aby załączyć do niego kontroler w kształcie tego xbox’owego i odpalić grę przez aplikacje OnLive ?

      To możliwe, to działa, to wystarczy ! (można też zrobić to w taki sposób)

Co z tego ?

Patrząc na to wszystko, na ten cały szajs przykryty grubą warstwą obietnicy, możemy zadać sobie pytanie… Who cares ? Jak to mówią – każda potwora znajdzie swego amatora. Nowe urządzenia będą kupowały te osoby które odczuwają takie pragnienie, nikt nie będzie ich do tego zmuszał- a skoro będą zadowolone, to czy można mówić o jakiejś niesprawiedliwości ?

Cóż, tylko ci którzy są świadomi potencjału drzemiącego w dzisiejszej technologii i oprogramowaniu, zdają sobie sprawę z tego co tracimy przez brak wyznaczania sobie wyższych celów – czego oczy nie widzą… i tak dalej.