box

, , ,

Zgodnie z zapowiedziami i późniejszymi oczekiwaniami, dodaję jeszcze kilka pomysłów na to jak korzystać z Dropboxa w sposób, wykorzystujący jego pełen potencjał. W tym artykule znajdziesz kilka kolejnych rzeczy, które mogą pomóc Ci uczynić składowanie dokumentów jeszcze bardziej spójnym. 

Teraz stwierdzam, że zająłem się tym tematem za późno. Wiedząc co można zrobić z Dropboxem, zaoszczędziłbym sobie sporo nerwów, a napewno czasu.

  1. o czym to ja mówiłem – Pidgin sporo ludzi wciąż uznaje stare i sprawdzone komunikatory sieciowe za pewny i szybki sposób komunikacji. Na naszym rynku, wciąż panuje Gadu Gadu, ale widać też spory udział komunikatorów takich jak Tlen, AQQ i Pidgin. Wszystkie one mają jednak tę wadę, że archiwa wiadomości lokują w pliku na dysku a nie na serwerze, co sprowadza się do sytuacji w której przy korzystaniu z jednego komunikatora na wielu maszynach, dysponujemy różnymi wersjami archiwum, co może prowadzić do utraty jednolitej struktury danych. Rozwiązaniem w tym przypadku będzie oznaczenie lokalizacji pliku do przechowywania logów, w folderze przypisanym do DropBoxa.
  2. zlecaj żmudne operacje na plikach – Automator Dropbox – okazuje się, że istnieją już serwisy, które wyręczają nas z potrzebą przesyłu  i konwertowania kluczowych wiadomości i plików. Mogłoby się wydawać że nie da się zautomatyzować procesu wgrywania plików na czytnik ebooków, odblokowywania pdf’ów, czy nawet takich rzeczy jak zmniejszanie i obracanie zdjęć i że są to zwykłe zadania które każdy musi odbębnić. A tu proszę, serwis wappwolf zrzuca z nas te nurzące obowiązki. Wszystko sporowadza się do udzielenia dostępu serwisowi wappwold do częsci naszego DropBoxa, a następnie zaprogramowania specyficznych czujników, wykrywających pojawienie się specyficznych plików. Co ciekawe to rozwiązanie, sprawdza się również z Google Drive’m i Box’em.
  3. nie martw się już o save’y – Dotyczy to w szczególności starych gier, do których wielu z nas ma spory sentyment- do tego stopnia, że korzysta ze specjalnych elumatorów, który dają wrażenie obcowania z przedpotopowym sprzętem pokroju  NES, SNES. Aby móc cieszyć się tą rozrywką na każdej z używanych maszyn, wystarczy że będziesz przechowywał pliki zapisu w specjalnym folderze na DropBoxie, a dobre emulatory znajdziesz tutaj.
  4. tłuste bity zawsze tam gdzie ty – DropTunes – idea tego rozwiązania jest dość prosta. W głównej mierze chodzi o to, aby odtwarzarz muzyki, wiedział na jaki folder ma patrzeć przy tworzeniu listy utowrów, poto aby ta lista mogła się samoaktualizować w momencie wgrania nowych plików na dysk w chmurze. DropTunes ma dwie odmiany: jako aplikacja na iPhone’a i jako aplikacja webowa- czyli strona internetowa, z zaimplementowanym playerem.
  5. po prostu mi to przechowaj – My Documents – Folder Moje Dokumenty przechowuje wszystkie najważniejsze informacje, które są generowane przez różne aplikacje. Dlatego utrzymanie spójności tych danych jest bardzo pożądane. Czy to zbyt oczywiste, aby mogło być prawdziwe? Czy można tak po prostu ustawić folder Moje Dokumenty jako folder DropBoxowy ? Tak ! Prawy klik na My Documents, zakładka Lokalizacja, wciskamy przycisk Przenieś i ustawiamy odpowiednią ścieżkę- i to już w zasadzie wszystko.

Ciekawe czy sami byście na to wpadli? A może korzystacie z czegoś lepszego ? Śmiało, pochwalcie się.