Google-Plus-Logo

, ,

Jakiś czas temu Google+ weszło w fazę testową, dając możliwość sprawdzenia funkcjonalności tym wybrańcom, którzy zostali zaproszeniu przez innych zaproszonych itd. Zobaczyliśmy, ogarnęliśmy, czas ocenić.

Stachir: Czym jest Google+ i czy go faktycznie potrzebujemy?

Fefe: Google+ to atak na pozycję obecnego lidera portali społecznościowych, Facebooka. Jak dla mnie to bardzo ciekawa idea łącząca w sobie portal mikroblogowy, społecznościowy z wyszukiwarką wartościowych treści z internetu. Coś co jest małym kroczkiem w ewolucji sieci.

Stachir: Nie wydaje mi się że jest to atak- to raczej naturalna droga rozwoju informatycznego giganta. Według mnie Google chce po prostu mieć w posiadaniu odpowiednik każdego dobrego patentu technologicznego. Co do funkcjonalności- owszem, z tego co widać to jest tu parę ciekwaych rzeczy, ale czy nie jest już aby za późno na takie rewolucje? Czy ludzie będą chcieli się przesiadać z dobrze znanych portali społecznościowych, tylko dlatego, że ten jest rekomendowany przez Google’a?


.
Fefe: No tak… Google kopiuje ale chce stworzyć portal na swój sposób. Mają ogromne szanse powodzenia ponieważ mają wyszukiwarkę, która dociera do około 80% ludzi korzystających z internetu. Mają masę popularnych usług, z których ludzie korzystają na co dzień jak gmail, Google docs czy Google maps. Do tego coraz potężniejszego Androida w sektorze urządzeń mobilnych. Wrzucenie do tego portalu i połączenie go z tymi usługami nie jest problemem. W sumie już teraz liczba początkowych użytkowników G+ przerosła najśmielsze oczekiwania Googla.

Stachir: Zapomniałeś wspomnieć o jeszcze jednej śmiałej próbie Google z wkroczeniem w świat mediów społecznościowych. Google Buzz miał być takim internetowym chatem, szybszym od maili i umożliwiającym rozmowy grupowe. Idea dobra, ale po 3 miesiącach od wprowadzenia 80% było botami. Chodzi mi o to, że trzeba tutaj jednak zachować pewną trzeźwość umysłu – nie wszystkie pomysły Google muszą być pewniakami.
Google chce mieć własne odpowiedniki dobrych patentów technologicznych, pytanie jednak- czy Google+ to aby na pewno kolejny dobry pomysł ?

Fefe: Jak najbardziej. W moim odczuciu minimalistyczny interfejs Google’a i jego wszystkich usług był tym czego potrzebowałem. Podobnie jest z G+. Kiedyś Facebook był prostszy, strona miała zaledwie kilka przycisków i nie było masy spamu, który teraz zawładnął nim.

Stachir: Fakt- Google+ prezentuje się całkiem przejrzyście zarówno pod względem samego wyglądu, jak i prostotą i intuicyjnością interfejsu. Dużo w tym Ajaxa, ale też zwyczajnej ludzkiej psychologii. No i właśnie- G+ jest jeszcze w fazie testów i nie ma żadnej pewności co do tego, że nie zamieni się z czasem w to czym dzisiaj jest Facebook. Moim zdaniem, jedyną drogą do tego aby G+ mogło się utrzymać i dobrze prosperować jest pozostawienie tego w sferze prywatnej, takiej trochę ‘intymnej’ jak jest teraz- tylko dla znajomych, dla najbliższej rodziny itp. bez botów, bez firm, bez sklepów.

Fefe: I tu właśnie pojawiają się okręgi. Możemy dodawać ludzi do jednego z podstawowych okręgów tzn.: znajomi, dalsi znajomi, rodzina, bądź też stworzyć własne. Możemy ludzi, że tak brzydko się wyrażę… skatalogować- przypisać ich do odpowiednich okręgów i skupić się na informacjach tylko dla i od nich. Możemy w ten sposób pominąć całkowicie niepotrzebny spam od SwEeTaŚnYcH dziewczyn umieszczających milion i jeden zdjęć czy znajomych pakerów popisujących się 150 kilogramami wyciśniętymi na klatę. Co do firm… uważam, że jeśli to nie będzie nachalne to jak najbardziej mogą w G+ być. W końcu często organizowane są tam różnego rodzaju konkursy no i możemy dowiedzieć się czegoś interesujące o naszych ulubionych markach np. ja śledzę Sony Ericssona na Facebooku.

Stachir: Te kręgi to fajna sprawa- możesz sobie oddzielać kontent który tworzysz między konkretne grupy docelowe, bez potrzeby dzielenia się tym co jadłeś na śniadanie, albo że właśnie umyłeś zęby z całym światem.

Moim zdaniem na duży plus zasługuje również możliwość tworzenia spotkań, które można organizować w obrębie kręgów lub wyróżnionych osób. Po zainstalowaniu odpowiedniej wtyczki, zyskujemy możliwości początkowej wersji Skype, który notabene został teraz zintegrowany z facebookiem.

Fefe: Tylko, że Skype to teraz M$, który jest śmiertelnym wrogiem Google. Właściwie co ma M$ to ma Google i na odwrót. Facebook może i ma wielką bazę użytkowników ale ludzie z
krajów w, którym startował powoli się od niego odwracają. G+ jest rozwijającą się alternatywą dla niego. Stara się zostać czymś więcej niż tylko portalem społecznościowym z masą gierek i nikomu nie potrzebnym spamem. I właśnie po to jest ten “+1” a także okręgi. Dzięki temu filtrowany jest spam i pozostawiane są tylko wartościowe treści. Nie zapominajmy, że G+ niedawno wystartowało i ta usługa tak na prawdę dopiero raczkuje. Poczekajmy, może stanie się czymś na prawdę wartościowym.

Stachir: Z tym “+1” to bym się tak nie śpieszył. Łatwo tym manipulować. Jeśli jest coś co może wpływać pozycjonowanie bez potrzeby reklamowania strony, to na pewno znajdą się ludzie którzy będą chcieli to wykorzystać i czerpać z tego korzyści.

Fefe: Z pewnością. Poczekajmy jednak na to jak G+ się rozwinie. Zawsze na początku są problemy, trzeba czasu by Google doszlifowało swoją usługę. W końcu Gmaila szlifowali przez 6 lat jako betę i teraz jest to jedna z najlepszych skrzynek pocztowych w internecie. Ja jestem pozytywnie nastawiony do G+, z czasem może mnie jeszcze zaskoczy a jak nie to zawsze zostają Facebook i Nasza Klasa… dla straceńców Fotka. 😛

Stachir: W dalszym ciągu nie jestem przekonany do tego, czy jest sens angażować się w to medium. Wielu ludzi korzysta z tego sposobu komunikacji, jednak jak do tej pory nie spotkałem nikogo, kto podchodziłby poważnie do treści jakie są umieszczane na tych kanałach komunikacji. Uważam że era portali społecznościowych jakie dziś znamy dobiega końca, a Google+ to tylko prezentacja tego co już znamy w bardziej przystępny sposób.